czwartek, 28 marca 2013

The stillness is a burn


Dzisiejszy post to tak naprawdę zrzutka tego, co od kilku miesięcy czeka sobie grzecznie w folderach i pragnie ujrzeć światło dzienne. Zdjęcia czarno-białe na dobre zagościły na blogu. Jak już pewnie zauważyliście wpadłyśmy w wir monochromatu i retro stylistyki, pewnie przez tą szaro-burą zimę. Na wiosnę szykujemy powiew świeżości i odrobinę koloru, tylko niech ta wiosna w końcu się pojawi... D.
Ps. Moje idiotyczne miny traktujcie z przymrużeniem oka :-)